#4 Ubezpieczaj mnie!

Każdy kto odglądal filmy, seriale o tematyce policyjnej na 100% zna slogan „Cover Me!”, z angielskiego „Ubezpieczaj mnie!” 😉 Zwrot ten pojawia się z reaguły w trakcie scen akcji policyjno-gangsterskich, w momencie dużego napięcia i wyrzutu adrenaliny…no chyba, że mówimy o filmach z Leslie Nielsenem – wtedy zwrot „Cover me!” przybiera nieco innego znaczenia…

https://www.youtube.com/watch?v=_ZJnjKz62D0 – ale wracając na ścieżki bardziej poważnej dyskusji, o ubezpieczeniach pośrednio chcę tu pisać, a nie o filmach – choć temat opon w filmach też jest ciekawym kąskiem – zapisuje ten motyw do późniejszej eksploracji.

„Polacy nie lubią ryzyka” – takie stwierdzenia czytam w raporcie Deloitte Sustainability Consulting Central Europe oraz Polskiej Izby Ubezpieczeń z roku 2017. Wg raportu Polacy, podobnie zresztą jak Portugalczycy, Grecy, Belgowie, są niechętnie nastawieni wobec ryzyka – wolimy nie wystawiać się na sytuacje, które noszą w sobie duży pierwiastek ryzyka i mogą dostarczyć rezultatów negatywnych dla nas.

Wg raportu, z racji na fakt, że „wolimy unikać ryzyka”, mamy mniejszą wewnętrzną potrzebę, żeby się ubezpieczać. Super ciekawy wykres znalazłem w raporcie:


Zależność między niechęcią do ryzyka wśród mieszkańców Europy (pkt.) a penetracją rynku ubezpieczeniowego (proc. PKB) Źródło: Opracowanie własne Deloitte Polska na podstawie Hofstede Centre i Insurance Europe.

I teraz, biorąc tylko te dwa stwierdzenia pod analizę – zastanawiam się – gdzie w tym aspekcie znajduje się w społeczeństwie świadomość wymiany opon z letnich na zimowe? Kiedy spojrzymy na różne raporty i zestawienia, rysuje się obraz nieco niejasny. Mianowicie, są raporty, które mówią o 92% kierowców, którzy wymieniają opony letnie na zimowe*, ale znaleźć też można wypowiedzi reprezentantów ministerstwa infrastruktury, którzy mówią tym, że 60% kierowców jeździ zimą na oponach zimowych lub całorocznych z homologacją zimową**. Chcę podkreślić, że nie mam na celu w żaden sposób deprecjonować wartości i wyników badań, a jedynie spojrzeć na temat nieco inaczej, bez opierania się na danych z raportów – które (jak to zawsze bywa w badaniach) oparte są o pewną grupę „N” – czyli statystyczną grupę osób wybraną w celu zmapowania na jej podstawie – sytuacji ogólnej.

Osobiście uważam, że rzeczywistość jest taka – jaką widać w trakcie zimy 😉 Wystarczy rozejrzeć się na skrzyżowaniu w trakcie oczekiwania na zmianę świateł czy też na parkingach supermarketów – i zwrócić uwagę na liczbę samochodów, które w trakcie zimy są na oponach letnich – te liczby są duże. W czasie zimy pokuszę się o takie mikrobadanie, w żaden sposób nie reprezentatywne.

Wracając do ubezpieczeń, jeśli kupujemy jako społeczeństwo ubezpieczenia AC, ubezpieczenia majątku, ubezpieczenia turystyczne – to dlaczego nie można uznać, że opona zimowa w trakcie zimy – to również swego rodzaju ubezpieczenie. Skoro co do zasady „ubezpieczenie” to (według słownika języka polskiego) „urządzenie mające na celu ochronę przed czymś, zapobiegające czemuś” – to jak dla mnie, zimowa guma idealnie wpisuje się w tę definicję 😉

Konkludując, skoro możemy zapłacić więcej za wymarzoną wycieczkę turystyczną i kupujemy ubezpieczenie, skoro możemy zapłacić za nieco większy spokój życia i kupujemy ubezpieczenie nieruchomości, skoro możemy zapłacić za ubezpieczenie AC oraz wszelkie inne ubezpieczenia – to czemu nie podejść w taki sam sposób do opon zimowych. Potraktujmy je jako ubezpieczenie naszej jazdy w trakcie okresu zimowego i choć przez moment, czując się jak w kadrze filmu akcji – móc powiedzieć „Ubezpieczaj mnie!” 😉

*https://pzpo.org.pl/assets/files/publications/PZPO_raport_pl.pdf

**https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/wymiana-opon-na-zimowe-stanowisko-ministerstwa-infrastruktury,925293.html

#3 Chodźcie, bo zaraz się zacznie!

Mój wujek Marek z Białegostoku, którego „nabyłem” drogą małżeństwa z moją wspaniałą żoną, ma w zwyczaju mawiać „chodźcie, bo zaraz się zacznie” – ten zwrot pasuje do wielu sytuacji 😉 pasuje też do momentu, który przed nami – czyli wymiana opon na zimowe. Nie wszyscy to zrobią i to błąd. Na marginesie… mam w głowie pomysł na pewne „badania statystyczne” na ten temat – więcej o tym na przełomie października i listopada.

Nie chcę tutaj tracić czasu na przytaczanie zalet i przewagi opon zimowych nad letnimi w czasie ZIMY – bo nie będę udowadniać, że wzór na pole koła to „π·r2” a nie „a2”…

Chcę opowiedzieć jedną historię, która ostatnio przypomniała mi się, a dotyka tematyki opon zimowych i letnich w czasie zimy. Otóż sytuacja miała miejsce zimą 2015, kiedy to podróżowałem autostradą A4 z Katowic do Opola. Na wysokości Strzelec Opolskich był wypadek, który spowodował korek. Dla osoby takiej jak ja, która w roku pokonywała 50-60 tys. km niestety to codzienność. A więc, toczyłem się ślimaczym tempem w sznurze aut. Kiedy to mijałem samo miejsce zdarzenia spojrzałem na opony rozbitego samochodu – były to opony letnie.

source: https://www.maxpixel.net/

Zima, ujemne temperatury, nieco śliska nawierzchnia – to „idealny” przepis rodem z Master Chef na utratę kontroli nad pojazdem i wypadek. Minąwszy w końcu zdarzenie, ruszyłem dalej w kierunku Opola, ale obraz letniej opony na skrzywionej feldze utkwił mi w pamięci.

W tamtym czasie słuchałem jeszcze radiowej „Trójki’, więc zadzwoniłem do redaktora na dyżurze i zasugerowałem temat do zbadania. Mianowicie, dlaczego w komunikatach policji, czy prasie lub radio nie słyszałem, aby materiał opisujący takie zdarzenie jakie mijałem, nie posiadał jednego zdania, tak kluczowego wg mnie, czyli „samochód nie miał zamontowanych opon zimowych”. Wydawało mi się, że takie zdanie mogłoby wpłynąć w jakimś stopniu na świadomość kierowców i pośrednio na zwiększenie potencjału rynku! ;-).

Zostawiłem redaktora z tym tematem.

Za czas jakiś dzwoniłem ponownie do redaktora, aby sprawdzić czy mój podrzucony temat stał się już hot newsem, ale szybko zostałem sprowadzony na ziemię. Otóż, co usłyszałem. Tego typu komunikat nie pojawia się w przekazie prasowym, radiowym czy informacji policji – gdyż, fakt iż kierowca jechał na oponach letnich w czasie zimy, nie jest 100% powiązane z faktem wypadku, nie ma potwierdzonej korelacji między oponami letnimi a wypadkiem – stąd też, policja używa ogólnego zwrotu „niedostosowanie do panujących warunków na drodze” – w tym mieści się wszystko – to fakt, nie można z tym stwierdzeniem polemizować, ale uważam – że taka krótka wzmianka „edukacyjno-informacyjna” wyszłaby wszystkim na dobre.

I teraz – jest 2019 – mam wrażenie, że w lecie tego roku przemknęła mi przed oczami wzmianka, że kierowca biorący udział w kolizji miał opony zimowe w trakcie OKRESU WAKACYJNEGO. Ta informacja nie była przecież wyrokiem i definitywnym stwierdzeniem faktu przyczynowo-skutkowego, ale edukacyjno-informacyjną wzmianką.

W polskim prawie nie ma obowiązku montażu opon zimowych, o kwestii zachowania ubezpieczyciela względem ogumienia w sytuacji kolizji można przeczytać w internecie tonę artykułów – nie będę tu ich przytaczać.

Ważniejsze wydaje mi się, aby mieć świadomość i uświadamiać wszystkich dookoła, że wzór na koło to „π·r2”, a opona zimowa w czasie zimy jest lepsza niż letnia, a z faktu iż sezon wymian za pasem, tak więc:

„Chodźcie, bo zaraz się zacznie!”

#2 Związek

W październiku 2008 roku dołączałem do branży oponiarskiej, przechodząc z rynku samochodowego, gdzie w latach 2006-2008 pracowałem u lokalnego dealera Forda w Łodzi, nie istniejącej już dziś firmie Gonera & Company. Z biegiem czasu, gdy z roku na rok rynek oponiarski stawał mi się bliższy – jedna sprawa mnie nurtowała i męczyła od samego początku, a mianowicie – brak (w tamtym momencie) swego rodzaju grupy, orgnizacji, stowarzyszenia, która rezprezentowałaby CAŁY rynek oponarski względem innych obszarów, z którymi to branża jako całość wchodziłą w pewne interakcje. Dziwiło mnie to, gdyż w rynku samochodowym Polski Związek Motoryzacyjny (PZM) był stałym elementem części rynku samochodowego i aktywnym ogniwem. „W oponach” ten obszar nie był zagorspodarowany.

Minęło kilka lat, aż w sierpniu 2013 powołana została do życia organizacja pod nazwą Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego (PZPO). Taki organizm był dla rynku potrzebny, gdyż w mojej ocenie działania konkurencyjne poszczególnych producentów tworzących rynek, niejednokrotnie przysłaniały możliwości płynące ze WSPÓLNEGO działania względem tego rynku właśnie. Pomimo, że rynek oponiarski jest sezonowy i ktoś „z zewnątrz” może pomyśleć, że pomiędzy nimi jest spokój – to jest zupełnie odwrotnie. Kampania lato, kampania zima, plany długookresowe, plany krótkookresowe i superkrótkookresowe 😉 to wszystko na tyle skutecznie zabiera producentom cenny czas, by przesłonić im możliwe wartości, jakie płynęłyby z działalności np. edukacyjnej – ale na szeroką skalę. Tak by dotrzeć z danym przekazem do jak najgłębszych zakątków rynku konsumenckiego i biznesowego. Wiedzy nigdy za dużo, tym bardziej w rynku w którym PRODUKT różnych producentów jest co do zasady podobny (czyt. czarne, okrągle z dziurą w środku) – i podobnie jak sezonowością rynku dla producentów – tutaj też jest zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać. Różnić między produktami jest OGROM, nie będę w tym momencie rozpisywać się o samych produktach i markach – nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że PZPO był wypełnieniem luki informacyjnej na rynku, względem Klientów B2C i B2B. Bardzo dobrze że Związek powstał, gdyż przez lata swojej działalności aż do dziś, może poszczycić się szeregiem aktywności – których producenci sami z osobna nie zrobiliby na taką skalę. A nawet gdy próby były podejmowane, to zakres dotarcia był ograniczony siłą rzeczy, do CZĘŚCI rynku – do którego dana marka docierała.

Za Słownikiem języka polskiego PWN, związek” to:

  1. «stosunek między rzeczami, zjawiskami itp. połączonymi ze sobą w jakiś sposób»
  2. «stosunki łączące ludzi oparte na uczuciu, pokrewieństwie itp.»
  3. «kontakt z kimś lub z czymś»
  4. «organizacja skupiająca ludzi mających wspólne cele»
  5. «wspólne życie i stosunki łączące parę małżeńską lub partnerską»
  6. «substancja składająca się z co najmniej dwóch pierwiastków chemicznych mająca właściwości inne niż te pierwiastki»
  7. «organizacyjne połączenie jednostek różnych rodzajów wojsk»
  8. daw. «sens, logika»

większość powyższych definicji pasuje do tego, czym PZPO jest i co robi 😉

W kolejnych wpisach, poświęce więcej czasu na poszczególne aktywności jakie PZPO podejmuje i chwała Im za to.

Po więcej, zapraszam do źródła: https://pzpo.org.pl

źródło: pzpo.org.pl

Pozdrawiam,
Błażej Bębenista

#1 Cześć, dzień dobry.

Nazywam się Błażej Bębenista i nigdy nie sądziłem, że napiszę te słowa – ale „zakładam bloga i będę pisać”. Główne tematy jakie będę poruszać, związane będą z branżą oponiarską i szerzej – motoryzacyjną, gdyż spędziłem w niej ponad 10 lat (od 10.2008 do 02.2019). Jako pasjonat i fan motorsportu, będę też poświęcał czas tej materii, z racji na fakt, iż przez 7 lat miałem przyjemność zajmować się tą częścią rynku dla Pirelli Motorsport. Pracowałem dla Pirelli Polska i stałem się „Pirelliani”, nie wiem czy na zawsze czy nie, ale mogę powiedzieć tyle, że „poza oponami” czuję swego rodzaju pustkę, którą postaram się właśnie w tym miejscu zapełnić… Mój kolega Marcin W. zwykł mawiać „guma klei” i muszę przyznać – miał rację.

Stąd też nazwa bloga „czarne okrągłe …i nie tylko”, wszak opony – to nie tylko „czarne okrągłe” coś – to coś zupełnie innego i pasjonującego.

Z góry dziękuję każdej osobie, która poświęci swój cenny czas – by zajrzeć na bloga.

Pozdrawiam,
Błażej Bębenista